Posty

Lwie serca 3

Obraz
ShawnMendes - If I Can't Have You (PS. Oleje w moim opowiadaniu cały dramat z Sev’em, nie wiem jak Wam, ale mi się znudził)                                     Raz, dwa, trzy – tyle naliczyła kawałków ciasta na jego twarzy. Co chwila dawała mu subtelne sygnały, żeby je otrzepał. Dotykała swojej twarzy, wskazywała chusteczką. Musiała trzymać się za dłonie, aby nie zetrzeć ich samej. Przez te kawałeczki nie mogła w ogóle się skupić na jego monologu. Zresztą chłopak był nudny jak flaki z olejem więc nie wiele traciła. Hestia mówiła jej, aby nie szła, bo znajomi Franka to sami dziwacy i nudziarze, ale ona była już zdesperowana. Za trzy dni miał obyć się bal, a ona dalej nie miała z kim iść. Na początku miała partnera, ale Potter z Blackiem łatwo go zniechęcili. - I wtedy, wtedy – uderzył nagle w stolik,...

Lwie serce 2

Rozdział 2 Pięć lat [Muzyka] Pięć lat. Pięć magicznych lat, byłą już w tej szkole. Pierwszy rok był dla niej bardzo ciężki. Rozdzielenie z matką i ojcem, kłótnia się z siostrą, a do tego brak innych znajomych niż Severus. Szybko okazało się, że nie jest tak wyjątkowa jak widzą ją jej rodzice. To był dla niej lekki szok. W szkole uczyło się wiele uzdolnionych magicznie dzieci, które przewyższały ją wiedzą. Jednak jakoś to przetrwała, wiele nocy przepłakała samotnie w łazience, szybko nauczyła się, że nie należy okazywać w tym miejscu słabości. Magiczny świat, mimo swojego uroku, okazał się o wiele mroczniejszy niż można było przypuszczać. Podziały klasowe były tu bardzo widoczne. Wielu czysto krwistych uczniów okazało jej, że nie chcą jej tu. Często chciała wrócić do domu, do swojej słodkiej mamy i prostego życia. Jednak wtedy musiałaby wyprzeć się swojej prawdziwej natury, która tak mocno ją pociągała. Tak więc w całej swojej mocy nie okazywała słabości. Ukrywała się za mask...

Lwie serce 1

Obraz
Rozdział 1 Początek, moje życie zanim Cie poznałam/poznałem  *chciał powiedzieć, że to trochę osobiste. Moi rodzice poznali się bardzo podobnie    Kiedy ktoś jest Ci przeznaczony, wszystko w Twoim życiu, nawet poznanie Twoich rodziców, Twoje dzieciństwo jest, abyście wreszcie się spotkali. Nic się nie dziej bez przyczyny. - jakaś francuska książka Jej rodzice poznali się w barze. Przyszła pani Evans, wtedy dwudziestoletnia Rose Adams, przyszła na randkę z jakimś chłopakiem. Dopiero wprowadziła się do Londynu. Jej mieszkanie było norą bez porządnej łazienki i dwiema współlokatorkami, które ledwo znosiła. Pochodziła z małego miasteczka w Irlandii. Jej rodzice chcieli, aby podbijała świat. Została lekarzem. Jednak Rose, chciała prostego życia, dobrego życia. Porządnego męża, dwójki, a może trójki dzieci i psa. Była za bardzo wstydliwa i cicha, aby pragnąć zrobić karierę. Spojrzała na swojego towarzysza. Był miły, ale nie dawał jej dojść do głosu. ...